- Hurrrrraaaaaaaaa!!!! Ciocia przyjechała.
- Sylwia, nie wiem jak to możliwe, ale jesteś jedyną osobą, którą toleruje Malina.
Uśmiech był odruchowy..
-Ciociu bardzo za Tobą tęskniłam, najbardziej na świecie.
Pogłaskałam ją po tym ślicznym czteroletnim łebku.
- A pamiętasz jak mam na imię?
Popatrzyła na mnie tymi swoimi ogromnymi oczętami, palcem popukała się w czoło i odpowiedziała:
- No pewnie, że wiem - ciocia od motoru.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


1 komentarz:
Czterolatki są cudowne. Coś o tym wiem. Boże ile ona daje mi energii.
Aż mi się miło i ciepło zrobiło na sercu - od tego wpisu.
Prześlij komentarz