wtorek, 10 lutego 2009

Pani Nikt

Silna pełną sobą, tak silna jak silna chciałaby być lwia część otaczających ją ludzi..
Wytworzone pole elektromagnetyczne pozwalające poruszać się nie dotykając stopami trotuaru, powoduje gęsią skórkę na karku przechodzącego obok i wyładowania elektrostatyczne na zwiewnej bluzce z tiulu wypacykowanej lali.

Gdzie jest granica? Gdzie kres? Gdzie dzbanek z monetami, ten z opowiadań o początku i końcu tęczy?
Kim będzie kiedy przestanie być człowiekiem? Czy jest możliwe zaprojektowanie mózgu na działanie binarne? Na ile zgłębienie kognitywistyki pozwoli jej na nowy model istory szarej?Czy można zaprojetkować autodestrukcje?

Złe-dobre
Czarne-białe
Wiosna-jesień
Lato-zima

Doskonały z niej budowniczy-samouk. Jeszcze kilka lat temu układała kamień na kamieniu zza zaszklonych oczu oberwując jak kolejny raz stacza się ten, który jest wyżej z tego, na którym probówała go mozolnie ustawić.
Z biegiem lat kamień zastąpiła cegła, już nie taka oporna, już nie taka skomplikowana. Po czasie nauczyła się wylewać ławę i lać żelbetowe fundamenty.

Zaczęła się budowa. Twierdza nie do zdobycia. Wrota Mordoru. Będzie tak, albo nie będzie wcale.

1 komentarz:

Pan "Ktoś" pisze...

Kontrasty - to one są najbardziej obrazowe. Tylko one tak uświadamiają.

Autodestrukcja - możemy zaplanować jej przebieg lub chociaż mieć wpływ na pewne zmienne w jej trakcie.

Brama Mordoru - niektórzy mogą być niczym Nazgul a wówczas nawet brama nie pomoże.