Gdyby tak mózg, zamiast swojego zestawu neurytów, nefrytów, synaps i kolbek nagle musiał zostać ograbiony z tych dobrodziejstw a w zamian za to, dostałby stary, poczciwy zestaw trybów, nie trzeba byłoby główkować, czy ktoś myśli czy nie. Mniej lub bardziej płynny zgrzyt z czaszki mógłby to dekonspirować. A jakaż cisza by nastała w większości domostw..
Ostatnie mrozy, pusta przestrzeń, IT Crowd
-
Wieczór. Ostatnie dni mrozów, mam nadzieję, że nie wrócą już tej zimy. A za
trzy dni mocno plusowe temperatury. Uff, co za ulga. Najostrzejsza zima,
ja...
2 dni temu


1 komentarz:
Czasami, mógłby się zatrybić :) lub wcale nie trybić :P ... i jakbym z trybikami w głowie mógł szaleńczo wygłupiać się w piaskownicy :P
Ale poważnie mówiąc, metafora słuszna a prostota mechanizmu nie komplikuje procesu działania :)
Prześlij komentarz