czwartek, 25 grudnia 2008

Fetysz







Mam korbę na punkcie stóp...



Nie tylko na punkcie moich stóp, mam korbę na punkcie wszystkich stóp, które pojawiają się na mojej drodze.



Łapię się na tym, że czasem mam więcej emocji do nich samych niż do ich właściciela. Co dziwniejsze, stopy wyzwalają we mnie takie uczucia, którymi nie zdarza mi się obdarowywać ludzi a na moje nieszczęście, częściej są to odczucia nie mające nic wspólnego z zachwytem :(.



Oszczędzę Wam opisu co lepszych egzemplarzy, które zdarzyło mi się, z wątpliwą przyjemnością, zobaczyć.



Dość, że powiem, że zdarzyło mi się parę razy odesłać potencjalnego kopulatora z kwitkiem, bądź, jeśli był wyjątkowo urodziwy do pedicurzystki.



Vivat zima!!



Skamieliny, stalakyty i stalagmity uwięzione.



Mam spokojną głowę do lata.

1 komentarz:

RAMONXU79 pisze...

your beautiful foots... :)