poniedziałek, 19 stycznia 2009

Portale,portale

Czort mnie podkusił, załozyłam konto na portalu, jak to się mówi, społecznościowym, konto powstało trochę po to zeby mój poprzedni wpis o brzydocie mógł się sam bronić i zbijać moje niecne wylewanie wiadra pomyj na ród naszych krajowych męzczyzn, a trochę też oczywiście z próżności.
Aaaa!!
Profile dla równowagi powstały dwa - jeden w Polsce jeden za granicą.

Na 100 maili, które dostaję na polskim portalu, raczej nie mam komu odpisać
na 100 maili, które dostaję na zagranicznym portalu, raczej nie wiem komu odpisać.... w pierwszej kolejności.
Tak więc nie ubzdurałam sobie tego co pisałam wcześniej..

Poziom zakompleksienia Polaków przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Zrobię tu charakterystyke porównawczą.

Maile z Polski:

" Wiem, że mi nie odpiszesz, ale proszę, proszę napisz choć dwa słowa"
"Jak to możliwe, że taka kobieta wciąż jest sama"
" Może umówimy się na ciasteczko i kawusię, podjadę po Ciebie, żeby nóżki Ci nie zmarzły"
( Bleeeeeee, i siądziemy przy małym stoliczku nakrytym kolorową ceratką w kwiatuszki i motylki. Ileż wy macie lat? Cztery, pięć? Bo chyba nie więcej, kazdy inny wstydzi się już takimi beznadziejnymi zdrobnieniami.)
"Piszę do Ciebie chyba juz 6 raz i nie odpisujesz, więcej nie napiszę"nie wspomnę,że oczywiście zdjęcia w profilu brak. 2 minuty i 5 maili później ten sam, zdradzę nick, LOVERBOY:
" Jesteś hujowa" - Tak mnie to rozbawia, że odpisuję - Chujowa pisze się przez "ch" doucz się i spróbuj raz jeszcze i blokuję delikwenta.
2 minuty później:
LOVERBOY1 - wy też zauważacie zadziwiające podobieństwo w nicku?
"I tak jesteś hujowa i beznadziejna"I delikwent już czegoś nauczony blokuje mnie.
Buaahahahahahah. Ale mi dał, do tej pory się zbieram po tej potwarzy.

I mój cukiereczek:
" Dymasz się w dupę?"

Zagraniczny portal.

"Oboje wyglądamy zajebiście - doskonałe połączenie"
"Wyślę po Ciebie samochód, godzina 19:00 restauracja Hirsch, Willi Grabner Str.14. będę czekał"
"W realu takie kobiety nie istnieją, w Twoim interesie leży, żeby mi udowodnić, że się mylę"
"W takim razie w weekend wsiadam w samolot a Ty pokażesz mi nocne życie w Warszawie"

Wszystkie przykłady, które przytoczyłam są prawdziwe i tylko przekopiowane. Czyż nie prawdą jest, że na pierwszy rzut oka widać stopień polskiej małomiasteczkowości i zakompleksienia?

Ogarnijta się chłopaki

2 komentarze:

Marysia pisze...

Łoni to się kochana nawet tytatnową łopato nie ogarno!

A tak poważnie. Mój ulubieniec z Sympatii, uwaga nick ostry HellGreco napisał mi 5 maili, się policzyło hę! Na zdjęciu brunet zawinięty w biały szlafrok. Tors i rozwiane owłosienie, no czym chata bogata!
W pierwszym elaborat o jego pasjach, cudownie układającym się pożyciu ( ?!) z mamą (!) i linijka o babcinych przetworach. Ujął mnie. Nie odpisałam.
Drugi mail. Nie poddaje się chłopak. " Pewnie nie zauważyłaś mojego maila w natłoku innych. Nie dziwie się- taka kobieta". Po raz wtóry mnie ujął. Nie odpisałam.
Dwa następne maile, to pełne bólu gorzkie żale, że ja taka niedobra jestem.
I ostatni mail, ukoronowanie:
" Jesteś głupia i pusta. I wiesz co?! Nie! Nie odpisuj"

Prawda jakie to piękne?
Uszanowałam jego prośbę.
Nie odpisałam.

Pan "Ktoś" pisze...

Buhaha :) o Tym pisałem Gin :P - Przepraszam za dygresję!

Łoni to się kochana nawet tytatnową łopato nie ogarno!

A ja się "wykoleję" - odpiszę, podpiszę się tutaj. Gdyż wiem, że odpiszesz albo ciśniesz mi w nos komentarzem :P