Zauważyła go kątem oka, doskonale się ruszał, nie znosi mężczyzn, którzy podpierają bary, jakby bez ich pomocy , tego właśnie wieczora miały się zawalić.
Potem znikł, na długo, postanowiła, że sprawdzi kim jest, ale wirujący tłum powodował mroczki w jej oczach i nie była w stanie go odnaleźć, odwróciła się na pięcie z zamiarem wyjścia, stał na przeciwko niej z zawadiackim uśmiechem, oszałamiająco pachniał.. Chanel Egoist Platinium, rozpoznała bez problemu...
- To na mnie czekasz..
Przymknęła oczy.. Wzięła chaust powietrza.. Zakręciło jej się w głowie..
- Tak, na Ciebie..
- Zostajemy?
- Tu mi się nie podoba, chodźmy dalej..
- Chodźmy
Zaczęli tańczyć , blisko, bliżej, za blisko..
- Muszę iść powiedziała.
- Zostaw mi numer/
Zostawiła, nie zamienili ani jednego słowa więcej tego wieczoru, ale atmosfera elektrowni jądrowej została..
Niespokojna poszła spać, ocknęła się około południa. Spod współprzymkniętych jeszcze powiek zauważyła przychodzącą wiadomość..
- Właśnie się obudziłem, muszę Cię dzisiaj zobaczyć.
Na takiego smsa czekała, usmiechnęła się sama do siebie, przegarnęła niesforny kosmyk, przeciągnęła leniwie ..
- Za godzinę u mnie..
Ostatnie mrozy, pusta przestrzeń, IT Crowd
-
Wieczór. Ostatnie dni mrozów, mam nadzieję, że nie wrócą już tej zimy. A za
trzy dni mocno plusowe temperatury. Uff, co za ulga. Najostrzejsza zima,
ja...
2 dni temu


2 komentarze:
Jadę do pracy z laptopem na kolanach, w uszach mam " Hope you're happy now" The Sounds- kawałek pasuje do tego wpisu.
Uśmiecham się do własnych myśli.
" Za godzinę u mnie?" ;)
Każda reakcja wywołuje kontrreakcję :) taki mały niewidoczny łańcuszek powiązań.
Co by ludzie zrobili bez komórek :)
Prześlij komentarz